• pekalowka_widokowe_zacisze

Jak spakować plecak na wycieczkę w góry

Zaktualizowano: 19 lis 2020

Nawet łatwy spacer po terenie górzystym to coś zupełnie innego, niż tej samej długości spacer po mieście, parku czy terenach nizinnych. Góry, także i te niewysokie, są kapryśne, mało przewidywalne, przeważnie oddalone od "cywilizacji" w rozumieniu punktów gastronomicznych, medycznych, zasięgu Internetu, a często też nawet pomocnej dłoni drugiego człowieka.

Góry są cudowne, ale należy je odwiedzać z pełną świadomością konieczności bycia przez tych kilka godzin samowystarczalnym i przygotowanym na jak najwięcej ewentualności, w tym tych nieprzyjemnych, jak wypadek, długie oczekiwanie na pomoc czy zgubienie się.


Zapraszamy do zapoznania się z 2 listami, na lato oraz pozostałe pory roku, koniecznych do zabrania rzeczy na jednodniową wycieczkę górską (bez nocowania w schronisku).


A zatem do dzieła. Jesteś już ubrany na drogę, zabierasz się za pakowanie w góry. Co dalej? Już mówimy.


1) W co się spakujesz?


Polecamy plecak sportowy/górski - najwygodniejsze i najzdrowsze dla wędrowca są te z usztywnionymi plecami i zapinanym usztywnionym pasem wokół bioder. Mnóstwo modeli znajdziesz w każdym sklepie sportowym i górskim.

Latem pojemność plecaka nie musi być duża, bo zabierzesz ze sobą znacznie mniej ubrań - 25 litrów powinno w zupełności wystarczyć. Wiosną, jesienią i zimą spakujesz ze sobą dużo dodatkowych ubrań i wtedy możesz potrzebować większego litrażu. Sprzedawcy w sklepie najlepiej Ci doradzą - zadawaj im nawet najgłupsze Twoim zdaniem pytania!


Stanowczo odradzamy plecaki i worki miękkie/nieusztywniane (typu "licealista-punkowiec") oraz plecaki eleganckie/torebkowe/skórzane. W tych pierwszych zawartość plecaka będzie Ci się całą drogę wbijać w plecy tak, że łatwo rozpoznasz pod którą łopatką masz butelkę wody, a pod którą suwak od kurtki przeciwdeszczowej - zdecydowanie milej maszerować w nieświadomości. W tych drugich paski prędko werżną Ci się w ramiona, a latem dodatkowo łatwo o odparzenia. Plecaki skórzane są też przeważnie malutkie, a trochę musisz tam zmieścić, o czym za moment.


Jeszcze bardziej stanowczo odradzamy wszelkiego rodzaju torby i torebki na jedno ramię. Kilka godzin spaceru z obciążeniem na jedną stronę zmęczy Cię o wiele bardziej, niż z obciążeniem równomiernym, pomijając już fakt, jak bardzo jest to niezdrowe dla Twoich pleców i barków.


2) Co spakujesz do plecaka?


Listę must have rozbilibyśmy na 2:

1) lista "upalne lato"

b) lista "wiosna/jesień/zima/chłodne lato".

Każda lista zawiera sekcję JEDZENIE, UBRANIA i AKCESORIA.


Od razu przejdź do listy, która Cię interesuje (elementy listy odpowiednio się powtarzają i nie powtarzają, nie musisz czytać obu list).


Na samym dole posta znajdziesz obie powyższe listy w skrótowej formie check-listy (bez omówień) gotowej do druku (.xls).


Najpierw jednak przeczytaj dokładnie dotyczącą Ciebie listę razem z komentarzami, by zrozumieć zasadność posiadania przy sobie pewnych przedmiotów i by, jeśli to konieczne, świadomie z niektórych rezygnować.


 

a) LISTA "UPALNE LATO"


JEDZENIE:


- duża butelka wody mineralnej. W Tatrach szlak często krzyżuje się ze strumieniem, gdzie możesz dopełniać butelkę, więc jeśli nie masz nic przeciwko piciu ze strumienia, nie musisz dźwigać 2 butelek. Sprawdź na mapie Twojego szlaku, czy będą miejsca, gdzie można podejść do strumienia. Jeśli nie chcesz pić ze strumienia, zabierz ze sobą 2 duże wody. W schronisku też zawsze pamiętaj o tym, by uzupełnić zapasy płynów na kolejną część wycieczki. Nawet jeśli chwilowo nie chce Ci się pić.


- duża lub mała butelka izotoniku, w zależności od planowanej intensywności trasy. Sama woda to w upalne dni za mało. Będzie gorąco, męcząco, dużo będziesz się pocić i uzupełnienie elektrolitów będzie konieczne.


- wysokokaloryczne, słodkie przekąski np. żele energetyczne, cukierki, żelki, sezamki, batoniki sportowe, czekolada (na bank się rozpuści, ale kalorii i smaku nie straci). Rzadko można to powiedzieć, ale akurat w górach cukier to Twój przyjaciel. Bez niego mięśnie zaczną zjadać tkanki, których nie powinny, a w następstwie czeka Cię ból, zmęczenie, a nazajutrz mocne zakwasy. W trakcie wyprawy stracisz wieleset kalorii, a jeśli wyprawa będzie całodzienna, to nawet kilka tysięcy. Weź ze sobą 2 x ilość kalorii, którą przypuszczalnie spalisz. Trzeba mieć zapas na wszelki wypadek.

Jak oszacować sobie potrzebną ilość kalorii do zabrania? Dla przykładu: mężczyzna, w dobrej kondycji sportowej, 176 cm wzrostu, 77 kg, pali na 5-godzinnym szlaku w Tatrach od 1000 do 1500 kcal. Mniejsi/lżejsi/lepiej wysportowani ludzie spalą mniej, a więksi/ciężsi/ w gorszej kondycji - znacznie więcej.


- kanapki/kawałki pizzy itd. - chodzi o coś niesłodkiego, co ma pewną objętość, która pozwoli Ci wypełnić żołądek, gdy nadejdzie "pora obiadu", a co będzie kaloryczne i węglowodanowe. Polecamy mieć w plecaku około 3 wytrawnych kanapek na głowę (słodkie masz przekąski, będziesz chcieć odmiany).

Jeśli na trasie będzie schronisko, zaplanuj posilenie się w nim czymś pożywnym, a swoje niezjedzone jeszcze kanapki zachowaj jako rezerwowy posiłek na potem. Jednak pamiętaj o tym, by nie zamawiać tłustego, ciężkiego dania (jak np. zupa gulaszowa, albo schabowy z frytkami). Lepsza będzie lekka zupa, mały makaron, moskol czy kanapka. Dlaczego? Jeśli się najesz tłustego, roześpisz się Ty i Twoje mięśnie, krew odpłynie Ci do żołądka, a przed Tobą kolejna część drogi i krew potrzebna jest w nogach. Lepiej sobie tego nie robić i super obiad obiecać sobie "na po", by myśl o pomidorowej i misie pierogów ze skwarkami motywowała Twoje kroki na ostatnich kilometrach i ocieplała Twoją strudzoną duszę... :)

I nie pij alkoholu! Pod żadnym pozorem. Zimne piwko niech będzie Twoją nagrodą za przebycie całego szlaku. Na trasie możesz pić piwo bezalkoholowe, które jest dość dobrym izotonikiem, przyjemnie gasi pragnienie i ma kalorie (choć potem trzeba szukać krzaków na siusiu, co nie każdy lubi).


UBRANIA:


Na początek uwaga dot. wszystkich ubrań: bawełniane ubrania nie są dobre na chodzenie po górach. Najlepsze są tkaniny termoaktywne, szybkoschnące, oddychające. W bawełnie pot nie jest aktywnie odprowadzany na zewnątrz, wilgoć na plecach nie będzie szybko schła, przez co łatwo o obtarcia i przeziębienie, gdy podczas postoju zdejmiesz plecak i wiatr, nawet ciepły, będzie smagał Cię po przemoczonych lędźwiach. Sklepy sportowe pełne są sportowych t-shirtów, longsleeve'ów, spodenek, majtek i staników zrobionych z tkanin szybkoschnących - warto zainwestować w takie ubrania.


- t-shirt na zmianę


- bluzka z długim rękawem


- leginsy/długie cienkie spodnie/dół od bielizny termicznej z długą nogawką. W górach łatwo o nagłą zmianę pogody i spadek temperatury nawet o kilkanaście stopni. Lepiej podźwigać ze sobą tych parę gramów więcej, niż w razie dużego spadku temperatury narażać się na wielogodzinne dygotanie w szortach. Nie raz przebieraliśmy się w krzakach w długie rękawy i nogawki, mimo porannego skwaru.


- kurtka przeciwdeszczowa. A przynajmniej jednorazowa peleryna przeciwdeszczowa, którą kupisz w każdym kiosku i w kasie przy wejściu do TPN. W każdym razie musisz mieć coś przeciwdeszczowego, nawet jeśli prognoza nic nie wspomina o opadach. Parasolkę zostaw w domu, chyba że chcesz dostać piorunem.


- buff/chustka na szyję. W górach nawet w upalny dzień może nagle przyjść deszcz i wiatr i zbić temperaturę o wiele stopni. Dobrze narzucić wtedy na szyję coś, co zapobiegnie przewianiu. Inne zastosowanie - gdy już słońce spiecze Ci kark na buraka, dobrze zakryć go sobie kawałkiem materiału.


- czapka z daszkiem. Wiele godzin wędrówki w słońcu grozi udarem. No i spaleniem sobie czoła i nosa :) Jeśli kroi się naprawdę bezchmurny dzień, serdecznie polecamy mieć czapkę.


- okulary przeciwsłoneczne. Zadbaj by miały dobry filtr. Wielogodzinne mrużenie oczu piękności szkodzi. A tak serio - szkoda oczu na ostre górskie UV.


- zapasowe skarpety. Czasem nawet od dawna zaprzyjaźnione z naszą stopą skarpety ni stąd ni zowąd zaczynają obcierać i dalsza wędrówka staje się męką. Lepiej od razu zmienić je na inne skarpety, zanim powstaną obtarcia.


AKCESORIA:


- naładowany telefon komórkowy z zapisanym numerem do TOPR (985 lub +48 601 100 300) oraz pobraną darmową aplikacją RATUNEK


- naładowany powerbank i kabel do telefonu


- (jeśli masz i używasz) naładowany zegarek sportowy z wgranym GPX Twojego szlaku


- mały krem do opalania z mocnym filtrem


- gotówka. Na pewno na busy i/lub powozy konne, toalety, schowki w schroniskach itd. W Tatrach w coraz większej liczbie schronisk za jedzenie można teoretycznie płacić kartą, ale wiadomo jak to jest - raz nie ma zasięgu, raz coś innego się stało... Miej gotówkę, 100 zł na głowę powinno być wystarczającą sumą.


- folia NRC, bandaż, plasterki wodoodporne z opatrunkiem, coś przeciwbólowego, co na Ciebie działa


- mała latarka albo czołówka, na wypadek dłuższego oczekiwania na pomoc lub gdyby Wasza wędrówka niechcący się przeciągnęła...


- mapa Tatr papierowa, najlepiej laminowana


- dowód osobisty lub inne dokumenty potwierdzające Twoją tożsamość (schowaj je sobie w różne miejsca, w razie utraty którejś części garderoby lub plecaka)


- mały scyzoryk


- zapalniczka/zapałki


* my dodatkowo mamy zawsze ze sobą jeszcze:

- opaskę elastyczną na kolano, bo miewamy z nimi problemy przy stromym schodzeniu,

- puder/zasypkę wysuszającą na odparzenia - czasem musimy w nią wsadzić całą stopę i dopiero do nowej skarpety :)

- kije trekkingowe


** jeśli wybierasz się na najtrudniejsze tatrzańskie szlaki, jak Rysy czy Orla Perć, weź ze sobą też rękawiczki antypoślizgowe, kask i uprząż do wpinania się w sztuczne ułatwienia szlaków - możesz wypożyczyć taki sprzęt w wypożyczalni sprzętu górskiego.


CHECK-LISTA "Plecak w góry" DO DRUKU


Tutaj znajdziesz obie listy w skrótowej formie (bez omówień) gotowej do druku. W ten sposób łatwiej sprawdzisz, czy wszystko co potrzebne masz już w plecaku! :)

CHECK-LISTA_PLECAK W GÓRY
.xlsx
Download XLSX • 13KB

 

b) LISTA "WIOSNA/JESIEŃ/ZIMA/CHŁODNE LATO"


JEDZENIE:


- duża butelka wody mineralnej. W Tatrach szlak często krzyżuje się ze strumieniem, gdzie możesz dopełniać butelkę, ale zimą cieki wodne mogą być zamarźnięte, lub niedostępne. Możesz wtedy do resztek wody dorzucić trochę świeżego śniegu i rozpuścić. Sprawdź na mapie Twojego szlaku, czy będą miejsca, gdzie można podejść do strumienia. W schronisku zaplanuj picie i zawsze pamiętaj o tym, by uzupełnić zapasy płynów w plecaku na kolejną część wycieczki. Nawet jeśli chwilowo nie chce Ci się pić.


- duża lub mała butelka izotoniku, w zależności od planowanej intensywności trasy. Sama woda to często za mało na uzupełnienie mikroelementów.


- termos z gorącą herbatą, miodem i cytryną/z gorącym naparem z owoców i miodu. Ciepły i smaczny, naturalny izotonik ratujący morale, gdy jest naprawdę zimno lub mokro.


- wysokokaloryczne, słodkie przekąski np. żele energetyczne, cukierki, żelki, sezamki, batoniki sportowe, czekolada (najlepsze są batoniki waflowe, ponieważ czekolada i batoniki typu Snickers, potrafią zamarznąć na kość). Rzadko można to powiedzieć, ale akurat w górach cukier to Twój przyjaciel. Bez niego mięśnie zaczną zjadać tkanki, których nie powinny, a w następstwie czeka Cię ból, zmęczenie, a nazajutrz mocne zakwasy. W trakcie wyprawy stracisz wieleset kalorii, a jeśli wyprawa będzie całodzienna, to nawet kilka tysięcy. Weź ze sobą 2 x ilość kalorii, którą przypuszczalnie spalisz. Trzeba mieć zapas na wszelki wypadek.

Jak oszacować sobie potrzebną ilość kalorii do zabrania? Dla przykładu: mężczyzna, w dobrej kondycji sportowej, 176 cm wzrostu, 77 kg, pali na 5-godzinnym szlaku w Tatrach od 1000-1500 kcal. Mniejsi/lżejsi/lepiej wysportowani ludzie spalą mniej, a więksi/ciężsi/ w gorszej kondycji - znacznie więcej.


- kanapki/kawałki pizzy itd. - chodzi o coś niesłodkiego, co ma pewną objętość, która pozwoli Ci wypełnić żołądek, gdy nadejdzie "pora obiadu", a co będzie kaloryczne i węglowodanowe. Polecamy mieć w plecaki około 3 wytrawnych kanapek na głowę (słodkie masz przekąski, będziesz chcieć odmiany).

Jeśli na trasie będzie schronisko, zaplanuj posilenie się w nim czymś ciepłym i pożywnym, a swoje niezjedzone jeszcze kanapki zachowaj jako rezerwowy posiłek na potem. Jednak pamiętaj o tym, by nie zamawiać tłustego, ciężkiego dania (jak np. zupa gulaszowa, albo schabowy z frytkami). Lepsza będzie lekka zupa, mały makaron, moskol, czy kanapka. Dlaczego? Jeśli się najesz tłustego, roześpisz się Ty i Twoje mięśnie, krew odpłynie Ci do żołądka, a przed Tobą kolejna część drogi i krew potrzebna jest w nogach. Lepiej sobie tego nie robić i super obiad obiecać sobie "na po", by myśl o pomidorowej i misie pierogów ze skwarkami motywowała Twoje kroki na ostatnich kilometrach i ocieplała Twoją strudzoną duszę... :)

I nie pij alkoholu! Pod żadnym pozorem. Grzaniec lub piwo niech będą Twoją nagrodą za przebycie całego szlaku. Na trasie możesz pić piwo bezalkoholowe, które jest dość dobrym izotonikiem, przyjemnie gasi pragnienie i ma kalorie (choć potem trzeba szukać krzaków na siusiu, co nie każdy lubi).


UBRANIA:


Na początek 2 uwagi:

- dot. ubierania się w góry w chłodny dzień: ubieramy się "na cebulkę", czyli w kilka cienkich warstw, zamiast niewielu grubych. Dzięki cebulce mamy wiele możliwości dostosowania ubioru do swojej aktualnej sytuacji termicznej. Przykładowo: podchodząc pod górę, gdy mamy wysokie tętno i męczymy się, jest nam gorąco nawet zimą. Warto wtedy zrzucić z siebie kilka warstw, by założyć je na szczycie i tak docieplonym zacząć schodzenie, które męczy o wiele mniej.


- dot. tkanin, z których wykonane są ubrania wewnętrzne: bawełniane ubrania nie są dobre na chodzenie po górach. Najlepsze są tkaniny termoaktywne, szybkoschnące, oddychające. W bawełnie pot nie jest aktywnie odprowadzany na zewnątrz, wilgoć na plecach nie będzie szybko schła, przez co łatwo o przeziębienie. Sklepy sportowe pełne są sportowych t-shirtów, longsleeve'ów, bielizny termicznej, spodni, majtek i staników zrobionych z tkanin szybkoschnących i trzymających ciepło - warto zainwestować w takie ubrania.


- dodatkowy golfik termoaktywny z długim rękawem. Przyda się, gdy wraz z wysokością się ochłodzi/zmieni się pogoda na zimniejszą/będziesz już zmęczony i zacznie być Ci zimno ze zmęczenia.


- dodatkowa bluzka termoaktywna/góra od bielizny termicznej z długim rękawem. Przyda się przebrać w suchy egzemplarz, gdy przepocisz ten, w którym podchodziłeś.


- dodatkowa ciepła bluza/polar/softshell


- dodatkowa czapka/opaska na głowę. Przyda się jak pomoczysz/przepocisz zestaw pierwszy. Chodzenie po zimnie z wilgotną głową odradzane jest nie tylko w górach.


- dodatkowe cienkie rękawiczki ocieplane. Przyda się jak pomoczysz/przepocisz zestaw pierwszy, lub gdy chcesz docieplić sobie duże rękawice zimowe.


- kurtka przeciwdeszczowa/peleryna. Większość kurtek zimowych jest wodoodporna, jednak gdyby Twoja nie była, weź ze sobą dodatkową warstwę przeciwdeszczową. Nawet taką, jak plastikowa peleryna, którą kupisz w każdym kiosku i w kasie przy wejściu do TPN. Musisz mieć coś przeciwdeszczowego, nawet jeśli prognoza nic nie wspomina o opadach. Parasolkę zostaw w domu, chyba że chcesz dostać piorunem lub odlecieć na niej w siną dal.


- buff/chustka na szyję. Osłona szyi jesienią/zimą zawsze jest pożądana.


- okulary przeciwsłoneczne. Zadbaj by miały dobry filtr. Wielogodzinne mrużenie oczu piękności szkodzi. A tak serio - szkoda oczu na ostre górskie UV, zwłaszcza gdy jest śnieg i promienie odbijają się też od podłoża.


- zapasowe skarpety. Po pierwsze w razie zamoczenia pary numer 1. Po drugie - czasem nawet od dawna zaprzyjaźnione z naszą stopą skarpety ni stąd ni zowąd zaczynają obcierać i dalsza wędrówka staje się męką. Lepiej od razu zmienić je na inne skarpety, zanim powstaną obtarcia.


AKCESORIA:


- naładowany telefon komórkowy z zapisanym numerem to TOPR (985 lub +48 601 100 300) oraz pobraną darmową aplikacją RATUNEK


- naładowany powerbank i kabel do telefonu


- (jeśli masz i używasz) naładowany zegarek sportowy z wgranym GPX Twojego szlaku


- mały krem do opalania z mocnym filtrem


- gotówka. Na pewno na busy i/lub powozy konne, toalety, schowki w schroniskach itd. W Tatrach w coraz większej liczbie schronisk za jedzenie można teoretycznie płacić kartą, ale wiadomo jak to jest - raz nie ma zasięgu, raz coś innego się stało... Miej gotówkę, 100 zł na głowę powinno być wystarczającą sumą.


- folia NRC, bandaż, plasterki wodoodporne z opatrunkiem, coś przeciwbólowego, co na Ciebie działa


- mała latarka albo czołówka, na wypadek dłuższego oczekiwania na pomoc lub gdyby Wasza wędrówka niechcący się przeciągnęła...


- mapa Tatr papierowa, najlepiej laminowana


- dowód osobisty lub inne dokumenty potwierdzające Twoją tożsamość (schowaj je sobie w różne miejsca, w razie utraty którejś części garderoby lub plecaka)


- mały scyzoryk


- zapalniczka/zapałki


- raczki/raki na buty górskie (jeśli na szlakach leży śnieg lub trasa jest oblodzona)


- kije trekkingowe/skiturowe z końcówkami na śnieg (jeśli na szlakach leży śnieg lub trasa jest oblodzona)


- lawinowe ABC (łopatka, detektor i sonda), koniecznie jeśli w górach jest zagrożenie lawinowe


* my dodatkowo mamy zawsze ze sobą jeszcze opaskę elastyczną na kolano, bo miewamy z nimi problemy przy stromym schodzeniu.


** jeśli wybierasz się na najtrudniejsze tatrzańskie szlaki, jak Rysy czy Orla Perć, weź ze sobą też rękawiczki antypoślizgowe, kask i uprząż do wpinania się w sztuczne ułatwienia szlaków - możesz wypożyczyć taki sprzęt w wypożyczalni sprzętu górskiego. Jeśli wybierasz się tam zimą, konieczne będą też czekany i inne zimowe akcesoria wysokogórskie - tutaj nie chcemy Ci doradzać, ponieważ nie uprawiamy zimowej turystyki wysokogórskiej. Rady zasięgnij u fachowców w tej dziedzinie i idź na wycieczkę z kimś doświadczonym!


 

CHECK-LISTA "Plecak w góry" DO DRUKU


Tutaj znajdziesz obie powyższe listy w skrótowej formie (bez omówień) gotowej do druku. W ten sposób łatwiej sprawdzisz, czy wszystko co potrzebne masz już w plecaku! :)

CHECK-LISTA_PLECAK W GÓRY
.xlsx
Download XLSX • 13KB
 

Uważasz, że o czymś zapomnieliśmy? Poleciłbyś zabrać ze sobą coś jeszcze?

Napisz do nas/ skomentuj post.


Do zobaczenia w górach!

J. i M.


117 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie