• pekalowka_widokowe_zacisze

Skitury z małym dzieckiem - bezpieczne trasy z przyczepką na płozach


Chcecie wybrać się na skiturowy spacer z dzieckiem w przyczepce na płozach? Kilka takich przyjemnych wypraw mamy już za sobą, chętnie podzielimy się doświadczeniami. Poniżej lista mapkami, zdjęciami i komentarzami. Po kliknięciu na tytuł trasy otworzy się ona w Mapie Turystycznej (mapa-turystyczna.pl).


Czym się kierowaliśmy, wybierając sobie trasę?

  1. żeby całość wyprawy (bez postojów) nie trwała dłużej niż 3 godziny

  2. żeby zjazd był bezpieczny: nie stromy i dość szeroki by móc łatwo wyminąć przeszkodę

  3. żeby w miarę możliwości na trasie było schronisko (na wszelki wypadek, jakby trzeba było dziecko przewinąć/ przebrać/ dać chwilę pochodzić i się pobawić :)

Jakiej przyczepki używamy?

Mamy jednoosobową przyczepkę na płozach, mocowaną do osoby ciągnącej za pomocą długich dyszli i pasa biodrowego. Dorosły idzie na skiturach, a za sobą ciągnie przyczepkę z dzieckiem.


(fot. Pękalówka - przyczepka z płozami)


Trasy, które przeszliśmy:


1. Kuźnice - Polana Kalatówki - Hala Kondratowa. Zjazd nartostradą do Kuźnic.



Tę trasę dobrze wybrać wtedy, gdy śnieg leży jeszcze solidnie w samych Kuźnicach, a nie dopiero wyżej. Wtedy możecie przymocować płozy już przy samochodzie (radzimy parkować na ul. Karłowicza, tutaj: https://goo.gl/maps/aYseNpN9Z4AYVQHb8), a koła zostawić.

Idziecie na nartach od Karłowicza, przez teren Kuźnic, aż do dolnej stacji kolejki na Kasprowy. Tam wchodzicie na teren TPN szlakiem niebieskim w stronę Kalatówek i Hali Kondratowej. Jeśli na dole śniegu nie ma, idziecie na butach z przyczepką na kołach, a płozami przy plecaku, do początku śniegu. Jeśli wypada to gdzieś przy dolnej stacji kolejki, to koła możecie spróbować przechować w miejscowej wypożyczalni, a jeśli jest to gdzieś dalej, już w lesie, to można koła ukryć w krzakach ;) Można też oczywiście zabrać je ze sobą, w kufrze przyczepki lub przy plecaku, ale nam nie uśmiechało się ich dźwigać.


Są 2 warianty dojścia do Hali Kondratowej szlakiem niebieskim:

  • od góry przez Kalatówki (przy Klasztorze Albertynek idziecie dalej prosto)

  • od dołu przez Polanę Kalatówki (przy Klasztorze Albertynek idziecie w lewo). My wybraliśmy TEN DRUGI wariant, bo jest naszym zdaniem prostszy dla przyczepki.

Na pierwszy raz woleliśmy uniknąć jakichkolwiek trudności. W pierwszym wariancie jest bowiem jeden moment, między punktem Hotel Górski a punktem Polana Kalatówki, gdzie szlak jest wąski i nie jest idealnie wypoziomowany. Jest zatem ryzyko, że jeśli śnieg na szlaku jest ubity/wylodzony, to przyczepka będzie się troszkę zsuwać w bok, w las. Nie jest to zbyt przyjemne uczucie, ale do opanowania. Wiele osób chodzi tamtędy z przyczepką i nie narzekają, także zostawiamy Wam decyzję :)


Dojście do Kondratowej jest łatwe i przyjemne. W schronisku jedzenie, przewijanie, przemontowanie sprzętu i jazda w dół nartostradą, która zaczyna się trochę wcześniej na Hali Goryczkowej.


Zjazd (jedziemy powoli!) do Kuźnic trwa ok 15 minut. Doliczyć trzeba jeszcze zjazd do samochodu na Karłowicza (ok. 5-8 min) lub dojście tamże na butach (ok. 20/30 min).

Zjazd jest bezpieczny: nie ma stromizn, jest dość szeroko by się minąć lub zatrzymać.


(fot. Pękalówka - Polana Kalatówki)

(fot. Pękalówka - Polana Kalatówki)

(fot. Pękalówka - Schronisko na Hali Kondratowej)

(fot. Pękalówka - Schronisko na Hali Kondratowej)


2. Brzeziny - Murowaniec + ew. Hala Gąsienicowa - Brzeziny.


Parkujemy w Brzezinach i idziemy na nartach od parkingu. Jeśli śniegu nie ma od samego dołu, podchodzimy kawałek na butach i kołach, płozy montujemy wraz z początkiem śniegu, a koła zabieramy ze sobą/zostawiamy schowane w krzakach.


Droga do Murowańca zabiera ok. 2 godzin. Szlak wznosi się łagodnie, a na końcu czeka schronisko oraz piękne widoki na Halę Gąsienicową i jej wysokogórskie otoczenie.

Oczywiście wyprawę można sobie wydłużyć i dojść do dołu Hali Gąsienicowej (ok. 3 godziny od Brzezin). Pod halę na sam Kasprowy nie wchodźcie z przyczepką, na nasze oko jest za stromo.


Zjedźcie tak, jak weszliście. Żaden inny wariant zjazdu z rejonu Kasprowego nie jest zbyt bezpieczny dla przyczepki.


(fot. Pękalówka - czarny szlak z Brzezin do Murowańca)

(fot. Pękalówka - czarny szlak z Brzezin do Murowańca)

(fot. Pękalówka - schronisko Murowaniec)

(fot. Pękalówka - zjazd czarnym szlakiem z Murowańca do Brzezin)


3. Wierch Poroniec - Polana Rusinowa - Wierch Poroniec. Tu bez schroniska, ale trasa jest krótsza.


Tutaj śnieg raczej na pewno zacznie się od samego parkingu, bo jest to miejsce położone wysoko i w cieniu. Droga do Rusinowej zajmie Wam ok. 1 - 1,5 godziny, zjazd ok. 30 min. Dlaczego tak długi zjazd? Bo nachylenie nie jest strome, będziecie często się odpychać i iść po płaskim, a nawet chwilę pod górę.


Na tej trasie nie ma schroniska, ale wyprawa jest krótsza - wszyscy członkowie wycieczki powinni wytrzymać :) Na Polanie są stoły i ławy, nawet zimą, można więc zrobić mały piknik na powietrzu, jeśli zachodzi taka konieczność. Widoki, kawka, przepięcie sprzętu i można zawracać.


(fot. Pękalówka - Rusinowa Polana)


4. Dolina Kościeliska: Kiry - Schronisko na Hali Ornak - Kiry


Parkujemy w Kirach i raczej na pewno idziemy na butach i kołach od parkingu do budki TPN na początku szlaku. Płozy montujemy wraz z początkiem śniegu, a koła zabieramy ze sobą/zostawiamy schowane w krzakach.


Dojście do Schroniska na Hali Ornak zajmie Wam ok. 1,5 h. Jest to przyjemny spacer. Schronisko też jest super, klimatyczne i dobrze zorganizowane.


Szlak zaczyna wznosić się dopiero po ⅓ długości, co miejcie w pamięci planując zjazd - na dolną ⅓ trzeba będzie znów założyć foki lub cisnąć łyżwą :) Zjazd z dojściem do parkingu zajmie ok. 30-40 min.


5. Palenica Białczańska - Morskie Oko - Palenica Białczańska


UWAGA: jeśli jest zagrożenie lawinowe, nie idźcie tym szlakiem, bo na tę drogę potrafią zejść lawiny.


To trasa na moment, gdy nie ma już zagrożenia lawinowego, ale nadal na asfalcie do Morskiego Oka jest mnóstwo śniegu, po którym można iść na nartach. To też idealna trasa na spacer z wózkiem, gdy śniegu nie ma.


Startujecie z Palenicy (pamiętajcie kupić bilet parkingowy online!), płozy i narty zakładacie tam, gdzie się da. Idziecie przyjemnym nachyleniem 9 km do schroniska i podziwiacie Morskie Oko.


Zjazd tą samą drogą. Są momenty bardziej płaskie, zwłaszcza bliżej Palenicy Białczańskiej - czasem trzeba będzie się trochę poodpychać. Uwaga też na podchodzących i na wozy konne - nie rozpędzajcie się zanadto :)


___________________________________________________________________________________________


Macie do polecenia więcej tras? Przed nami jeszcze wiele do odkrycia, dawajcie znać!

Do zobaczenia na szlakach,

J. i M.

45 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie